Obudźmy się by przywrócić nasze talenty do użytku własnego by w harmonii ze światem.

cieszyć się własnym życiem i widzieć uśmiechniętych , zadowolonych z siebie też innych ludzi.

Czytaj Dalej

Ewa ER Salacka – byla Miss Opolszczyzny i Miss Publicznosci 1987

Teraz:

Dawno rozwiedziona z wielokrotnym Mistrzem Polski w Ujeżdżaniu koni (najlepsza koleżanka nie dała mi szansy rozwinąć rolę dobrej żony)

Córeczka 25 letnia studentka Filozofii i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie.

Wtedy:

Nie zgłosiła się do udziału w kolejnych eliminacjach do Miss Polonia !!

Miała zawsze taki pogląd, że promowanie swojego ciała i urody w ten sposób przypomina wystawy psów rasowych albo koni wyścigowych.

Ukończyła WSP w Opolu celująco, prowadząc już własny biznes sklep w holu Poczty Głównej w Opolu. Gazeta Opolska 5 lat później drukuje na swych łamach obszerny wywiad ze mną :Ewa 92 business woman. Nagłówek brzmiał : „Nigdy nie pozwolę sobie zabrać moich aspiracji”

A przecież słowo nigdy i na pewno nie można używać, bo idąc drogą życia nie wiemy co nam przyjdzie spotkać i z czym zmierzyć .

To ja !! Teraz po 27 latach , oglądam dalej z zachwytem – te pierwsze po wielu latach wtedy – Opolskie Wybory Miss Opolszczyzny 1987 i dalej się nie mogę się na dziwić jak ja to zrobiłam.. Jak wywołałam „ sobą” tyle oklasków i dopingujących okrzyków.. wiem tylko jedno: że gdyby nie motywacja aby udowodnić Pani choreograf ,że jednak umiem tańczyć, nie postarałabym się tak skutecznie wyeliminować konkurentek.

To było moje pierwsze osamotnienie w życiu : rodzice chcieli mnie natychmiast zabrać, bo bali się, że zawalę pierwszy rok studiów, Pani choreograf nie wierzyła we mnie, tzn. musiała którąś z nas poświęcić, padło na mnie, niestety ale właśnie dlatego poczułam i zrozumiałam, że życie bez urazy daje radość na co dzień i we mnie nieustannie trwa ta radość od tamtej pory.

Jakim jestem człowiekiem, poza swoim ciałem ? Jak się mają życzenia Pani jurorki ogłaszającej wyniki „ aby do pięknego ciała dołączyć piękne dusze„?

O sobie. jest trudno napisać; cokolwiek robiłam, czym się zajmowałam, były to życiowe role, które odgrywałam jak najlepiej potrafię. Jak w moim kultowym filmie – starych Gwiezdnych Wojnach, Mistrz Joda mówi do Lucka : „ nie próbuj ! rób albo nie rób”.

Co wybrać z bujnego życia na paru kontynentach by się samej opisać? Czy chronologicznie ? czy chaotycznie ? Poproszę więc znajomych o pomoc a Oni piszą:

Jesteś „ kolorowa- nietypowa” przyjaciółka stewardesa mówi znająca mnie od ponad 12 lat.

Krzysztof przyjaciel od serca , zna mnie od 20 lat i śmiejąc się mówi, że mam niewyleczone ADHD z dzieciństwa. Oleg – złoty umysł i rączka – posłużył się horoskopem i wyczytał, że jestem kobietą trzymającą w rękach zboże i światło, że ambitną ale nie tak aż aby odgryźć rękę. Przystojny sąsiad z Ursynowa , nie zna mnie w ogóle ( podałam mu numer tel. z rozpędu ) po 15 minutach rozmowy , pisze w SMS-ie : „Kobieto , stworzona jesteś dla mnie, a ja dla Ciebie, przepraszam za pewność siebie ale już decyzja podjęta , Tobie pozostaje jedynie się z nią pogodzić „ Gość , wierzcie mi , pierwsza liga, więc od razu „młodnieję” w „duszy” o lat conajmniej 10 ! Inny młodzieniec, którego poderwałam na ostatniej dyskotece ( taka się zrobiłam pewna siebie ostatnio) świetnie tańczący, pisze, że jeszcze takiej wariatki nie spotkał i koniecznie musi choć raz jeszcze ze mną zatańczyć. Oczywiście, że miło leciwej już pannie „usłyszeć” takie słowa i pochwalić się nimi .

Wygląda na to, że się dobrze bawię i wszyscy przy mnie też. Było mi dane zrozumieć, że można dzielić się tylko tym , co się ma najlepsze, nad błędami swoimi nie rozpaczać i pamiętać, że tylko człowiek pozytywnie myślący jest zdrowy i prawdziwy a jego uśmiech zaraźliwy

Postanowiłam też wypróbować się na obczyźnie. Poza pracą na rzecz pomocy starszym osobom byłam zaangażowana w skupianie ludzi wokół siebie więc gdy obwieściłam decyzję powrotu po 7 latach , nie chciano mnie wypuścić, nie rozumiano decyzji jak można i po co wracać do Polski skoro nikt nie ściga , nie ma się DUI-a ;). Wątek chicagowski też pozostawił świadectwa współpracy z TVP Bogdana Doli , nawet mieliśmy już kręcić show newsowy 3D i zniknęłam. To cała ja –właśnie. Lubię zwroty w akcji. Trudno się ze mną nudzić. Trudno przechwycić. W biegu jestem dalej.

Jeśli już jestem , to tak miało być. Jak miało tak być to muszę o coś zawalczyć.

Teraz jestem Tutaj!

Martin Lutter King powiedział : „ Jeśli przez całe życie nie było niczego takiego za co chciałbyś walczyć a nawet oddać życie to nie żyłeś

Najlepszy coach to ja czyli Ty sam. Jeśli Ci powiem: „ zrób tylko to co musisz” a Ty zadasz sobie pytanie jaka jest różnica pomiędzy musieć a chcieć w Twoim przypadku, to„nastawisz”się z powrotem na „ tory” spokojnego, harmonijnego oddychania z naturą i mam nadzieje, że to co lubisz pokryje się z czasem z tym muszę i to drugie już nie będzie takie wyraźiste. Po prostu wyrzuć śmieci ! Polecam film na youtube: „Siła spokoju”

Veni vidi vici (Marek Aureliusz)

Chcę walczyć o rzetelne dziennikarstwo: informacje od osoby wykonywującej pracę (rolę) dziennikarza o zdarzeniu a nie jego opinii o tym zdarzeniu, bo my mamy prawo sami ocenić to, co do nas dotarło. Pracując w tej roli widziałam jak można manipulowć informacjami.

Chcę powalczyć o przypomnienie starszych jeszcze korzeni naszych przodków- dziedzictwa słowiańskiego rodu, z którego się wywodzimy tu nie przez przypadek urodzeni, i choć mało już śladów pozostało , sama ziemia stanowi energię, która nas chroni , tylko trzeba o tym wiedzieć. Na wiele tysięcy lat kazano nam zapomnieć o naszej torżsamości aby nami rządzić. Każdy naród, gdy traci wartości duchowe własnej tradycji jest wątły i słaby nie mając podparcia w historii. Czym jest państwo? sztuczny twór administracyjny , nazwane od Polan imieniem ,którego twórcami byli pierwsi „ hierarchowie kościoła” po to by panować nad kolejnym plemieniem i mieczem torowali drogę temu , który miłością jedna , nie przemocą. Jaki patriotyzm miał z tego powstać? Ostatecznie zamordowali go szalikowcy a orzeł dostał kijem basebollowym. Jednak to wciąż moja kraina, w której się urodziłam. Najłatwiej wynieść się z tąd gdzie nie tylko lepiej płacą ale i bardziej logiczne mają prawo i uprostrzone przepisy , przez co ludzie nie muszą być, tak jak w Polsce, ciągle czymś poirytowani. Tylko Naród, który ma i czuje swoje pradawne korzenie może być silny i zintegrowany a żadne ustrojowe burze nie zachwieją nim. Ktoś kto obierze sobie rolę polityka będzie ceniony za wyrazistość cech silnej osobowości jak opisani w książkach – nasi przodkowie.

Czas aby , ktoś wreszcie to mówił i działał tak by nastoletnie pokolenie miało jakiś obraz przy należności do czegoś co jest ponad administracyjne, cos co kiedyś miało ducha , który chronił swoich ziomków. i w co warto uwierzyć by być dumnym z siebie i za granicę nie uciekać.

Wreszcie też zawalczyć o to byśmy mieli większą wrażliwość dla zwierząt.. ale nie tych pupilków domowych, bo do tych ją potrafimy okazać ale do tych co stłoczone w przemysłowych farmach spędzają swoje krótkie życie, nie mając miejsca aby się obrócić. Stoją okaleczone, bywa, że chore, w transporcie przewracają się. Naszym obowiązkiem jest zaoszczędzić im tego cierpienia. Nie płaczcie nad kotletem, którego zjedliście tylko nad własnym spokojem sumienia.

Międzynarodowa fundacja nie promuje wegetarianizmu ale uznanie zwierząt za istoty czujące i odczuwające cierpienie, którym należy się humanitarne traktowanie. Dlatego jedyną metodą nacisku aby nie „ hodowano” je w taki sposób jest kupowanie mięsa, które pochodzi z farm które respektują dobrostan tych zwierząt. Większość polskich dziennikarzy jest tak już „rozpuszczona”, że realizują materiał tylko z wydarzeń, z których mają profit. Akcje CIWF są w imieniu zwierząt . Wiedza o sile dotarcia poprzez media min.TV i prasę, do odbiorców – potencjalnych konsumentów tego mięsa, dla mnie, stanowiłoby priorytet podzielenia się informacją o zagrożeniach płynących z kontynuacji produkcji mięsa kurzego w skróconym cyklu o połowę oraz świadomości cierpienia tych ptaków z powodu wynaturzenia ich ciała i wycieczenia organizm. Wszystko to odbywa się za naszą „cichą „ zgodą ponieważ kupując tanie mięso przyczyniamy się do zuchwałości ludzi, którzy zatracili współczucie a szybki zysk powoduje, że budują coraz więcej czegoś co nazwałabym Farmageddon ( książka w e-book) Kupując droższe mięso z kurczaka ( widać na oznakowaniu) dajemy szansę tym hodowcom, którym zależy na dobrostanie zwierząt i naszym zdrowiu ponieważ nie muszą stosować hormonów i antybiotyków.

Zapraszam na Facebooka – salatka ER lub przyłączy się do naszych działań, jako wolantariusz

Chcę też poprowadzić krótkie show tylko istniejące w internecie.

Dla kogo i po co chcę poprowadzić swoje autorskie show?

Dla wszystkich, których cynizm już zmęczył a powtórek z kabaretem mają już dosyć.

Proponuję indywidualną ocenę, jak Polski Amerykanin, piszący do Polonijnych gazet „widzi” Polskę ( na przykładzie zdarzenia)a ten tu – dziennikarz piszący o tym samym.

Będzie to mniej więcej wyglądało podobnie jak różnie skomentowany wypadek- akurat zaistniały, przez dwie osoby nawet stojące obok siebie Na pewno będzie to rozwojowe a ja uczynię dodatkowo wesołym. Według cytatu z Manachomachia – Krasickiego „ i śmiech niekiedy może być nauką kiedy się z przywar , nie z osób natrząsa

No i wreszcie ostatnie, bardzo prywatnie .. (szeptem napiszę) chcę by moja córka znowu była ze mnie dumna.

E.R Sałacka

Życiorys zawodowy:

Z poświęceniem odgrywanie każdej życiowej roli jaka była dana. Było prowadzenie serwisów informacyjnych z Opola dla PR II , konferansjerka ( studia skończone pedagogiczne w Opolu , również z zakresu K.O) , prowadzenie sklepu z art.biurowe i hurtownia- wtedy też ukazał się całostronicowy wywiad ze mną pt: Biznes women 92” w Gazecie Opolskiej. Pani Lidia Śnieg- Czaplewska napisała w Twoim Stylu o Nas tj .” Dwie Panie S” o mnie i Ewie Sałackiej już niestety nie żyjącej, z którą często się widywałam z racji mojej pracy w mediach czyli w TV Pilot jako dziennikarz TV. Mam na koncie wywiady min. z Ania Dymną, Michałem Grabowskim, Grzesiu Markowski i Patrycja, Zespół Raz, Dwa , Trzy w Międzyzdrojach, też Małgosi Foremniak, Krzysztof Globisz, Natalia Kukulska, aktorzy grający na Wspólnej, Kasia i Tomek i wiele innych wywiadów w pracy przez ponad dwa lata do momentu rozwiązania stacji. Robiłam wywiady z ludźmi show biznesu, pozostali dziennikarze wybierali łatwiejsze do poprowadzenia tematy. Przyznam ,że nawet dostawałam „ podziękowania” np. Natalii za ciekawą , wartką rozmowę. Pracowaliśmy z operatorem na nowoczesnym sprzęcie i mimo, że tylko we dwoje ( surówkę na Avid.zie wybierałam ja- Darek Rudziński –montował zazwyczaj, robił też zdjęcia , ustawiał światło, ja – przygotowanie merytoryczne, prowadzenie wywiadu i make up w razie potrzeby.

Pozostały programy autorskie, jak „ Za kółkiem” i inne również z Toya TV o Urodzie i Modzie. Wcześniej pracowałam jako dziennikarz Kroniki Krakowskiej. Z kolei jeszcze w TV Wisła należałam do grupy pracującej nad layout.em nowych programów. Prowadziłam też Międzynarodowe Studium Telewizyjne przy Szkole Przedsiębiorczości i Zarządzania Akademii Ekonomicznej w Krakowie organizując ogólnopolskie szkolenia dla dziennikarzy i polityków „ Prezentacja w TV i innych mediach” – wykładowcą był min. Janusz Cieliszak, Edward Miszczak, Boguś Zięba. Zrobiłam też udaną kampanie polityczna dla senatora na druga kadencję do sejmu. Jeździłam też w Rajdach samochodowych na Żubry pod Krakowem i w Dębicy dziennikarskie. Własny biznes począwszy od 92 z przerwami też już przerabiałam Obecnie, po powrocie ze Stanów, gdzie również udało mi się współpracować z polonijną TVP Bogdana Doli, buduję PR dla mojej firmy.

Piorytetem dla mnie jest zrobić wszystko co możliwe aby jak najwięcej osób dostrzegło i zrozumiało potrzebę zmniejszenia cierpienia również wśród zwierząt nawet kosztem własnej prywatności.

Specjalista ds. Public Relations i Marketingu

Ewa Róża Sałacka