„…życie to taki dziwny prezent. Na początku się je przecenia: sądzi się, że dostało się życie wieczne. Potem się go nie docenia, uważa się, że jest do chrzanu, za krótkie, chciałoby się niemal je odrzucić. W końcu kojarzy się, że to nie był prezent, ale jedynie pożyczka. I próbuje się na nie zasłużyć…”
Éric-Emmanuel Schmitt – Oskar i pani Róża
Autorką 3D Show jest dziennikarka, publicystka i podróżniczka Ewa Róża Sałacka, która po wieloletnim pobycie w Stanach Zjednoczonych postanowiła powrócić do kraju z misją stworzenia autorskiego programu publicystycznego, który jak sama mówi: będzie bawił ucząc i uczył bawiąc. Korzystając z swojego wieloletniego doświadczenia producenta telewizyjnego zebrała wokół siebie zespół entuzjastów, którzy nie bali się eksperymentować z nową formą przekazu znajdująca swe ujście w nowych mediach i internecie. Oprawą graficzną i promocją zajmuje się Paweł Pochwalski, ekspert od nowych mediów i produkcji multimedialnych. Program kontestuje otaczającą nas rzeczywistość i komentuje absurdy dnia codziennego. Znajdziemy w nim także inspirujące spotkania autorki z ciekawymi osobowościami, które zaprasza na wywiad. Ewa swoją nietuzinkową osobowością przyciąga coraz to nowych widzów i fanów programu. Bierze ich w podróż poza czas i przestrzeń. To na ich prośby powstał portal www.show3d. Znajdziecie na nim najnowsze odcinki 3D Show, inspiracje dzięki którym Ewa tworzy Show, ale również wspaniałą filozofię, kolekcję ubrań oraz kontakty do ciekawych osobowości, firm i organizacji. Zrealizujecie że 3D to nie tylko show, ale także styl życia. Zapraszamy.
Życiorys Ewy R Sałackiej
Ewa Róża Sałacka – była Miss Opolszczyzny i Miss Publiczności 1987. (start z nr. 9)
Teraz: Dawno rozwiedziona z wielokrotnym Mistrzem Polski w Ujeżdżaniu koni (najlepsza koleżanka nie dała mi szansy rozwinąć rolę dobrej żony )
Córeczka 25 letnia studentka Filozofii i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie.
Wtedy:
Nie zgłosiła się do udziału w kolejnych eliminacjach do Miss Polonia !!
Miała zawsze taki pogląd, że promowanie swojego ciała i urody w ten sposób przypomina
wystawy psów rasowych albo koni wyścigowych.
Ukończyła WSP w Opolu celująco, prowadząc już własny biznes sklep w holu Poczty Głównej w Opolu. Gazeta Opolska 5 lat później drukuje na swych łamach obszerny wywiad ze mną :Ewa 92 business woman. Nagłówek brzmiał : „Nigdy nie pozwolę sobie zabrać moich aspiracji”
A przecież słowo nigdy i na pewno nie można używać, bo idąc drogą życia nie wiemy co nam przyjdzie spotkać i z czym zmierzyć .
To ja !! Teraz po 27 latach , oglądam dalej z zachwytem – te pierwsze po wielu latach wtedy -Opolskie Wybory Miss Opolszczyzny 1987 i dalej się nie mogę się na dziwić jak ja to zrobiłam.. Jak wywołałam „ sobą” tyle oklasków i dopingujących okrzyków.. wiem tylko jedno: że gdyby nie motywacja aby udowodnić Pani choreograf ,że jednak umiem tańczyć, nie postarałabym się tak skutecznie wyeliminować konkurentek.
To było moje pierwsze osamotnienie w życiu : rodzice chcieli mnie natychmiast zabrać, bo bali się, że zawalę pierwszy rok studiów, Pani choreograf nie wierzyła we mnie, tzn. musiała którąś z nas poświęcić, padło na mnie, niestety ale właśnie dlatego poczułam i zrozumiałam, że życie bez urazy daje radość na co dzień i we mnie nieustannie trwa ta radość od tamtej pory.
Jakim jestem człowiekiem, poza swoim ciałem ? Jak się mają życzenia Pani jurorki ogłaszającej wyniki „ aby do pięknego ciała dołączyć piękne dusze„?
O sobie.. jest trudno napisać; cokolwiek robiłam, czym się zajmowałam, były to życiowe role, które odgrywałam jak najlepiej potrafię. Jak w moim kultowym filmie – starych Gwiezdnych Wojnach, Mistrz Joda mówi do Lucka : „ nie próbuj ! rób albo nie rób”. Co wybrać z bujnego życia na paru kontynentach by się samej opisać? Czy chronologicznie ? czy chaotycznie ? Poproszę więc znajomych o pomoc a Oni piszą: Jesteś „ kolorowa- nietypowa” przyjaciółka stewardesa mówi znająca mnie od ponad 12 lat.
Krzysztof przyjaciel od serca , zna mnie od 20 lat i śmiejąc się mówi, że mam niewyleczone ADHD z dzieciństwa. Oleg – złoty umysł i rączka – posłużył się horoskopem i wyczytał, że jestem kobietą trzymającą w rękach zboże i światło, że ambitną ale nie tak aż aby odgryźć rękę. Przystojny sąsiad z Ursynowa , nie zna mnie w ogóle ( podałam mu numer tel. z rozpędu ) po 15 minutach rozmowy , pisze w SMS-ie : „Kobieto , stworzona jesteś dla mnie, a ja dla Ciebie, przepraszam za pewność siebie ale już decyzja podjęta , Tobie pozostaje jedynie się z nią pogodzić „ Gość , wierzcie mi , pierwsza liga, więc od razu „młodnieję” w „duszy” o lat conajmniej 10 ! Inny młodzieniec, którego poderwałam na ostatniej dyskotece ( taka się zrobiłam pewna siebie ostatnio) świetnie tańczący, pisze, że jeszcze takiej wariatki nie spotkał i koniecznie musi choć raz jeszcze ze mną zatańczyć. Oczywiście, że miło leciwej już pannie „usłyszeć” takie słowa i pochwalić się nimi .
Wygląda na to, że się dobrze bawię i wszyscy przy mnie też. Było mi dane zrozumieć, że można dzielić się tylko tym , co się ma najlepsze, nad błędami swoimi nie rozpaczać i pamiętać, że tylko człowiek pozytywnie myślący jest zdrowy i prawdziwy a jego uśmiech zaraźliwy.
Postanowiłam też wypróbować się na obczyźnie. Poza pracą na rzecz pomocy starszym osobom byłam zaangażowana w skupianie ludzi wokół siebie więc gdy obwieściłam decyzję powrotu po 7 latach , nie chciano mnie wypuścić, nie rozumiano decyzji jak można i po co wracać do Polski skoro nikt nie ściga , nie ma się DUI-a . Wątek chicagowski też pozostawił świadectwa współpracy z TVP Bogdana Doli , nawet mieliśmy już kręcić show newsowy 3D i zniknęłam. To cała ja –właśnie. Lubię zwroty w akcji. Trudno się ze mną nudzić. Trudno przechwycić. W biegu jestem dalej.
Teraz jestem Tutaj! ( podstawa antropozofii)
Na facebooku znajdziecie mnie : salatka ER
Jeśli już jestem , to tak miało być. Jak miało tak być to muszę o coś zawalczyć.
Martin Lutter King powiedział : „ Jeśli przez całe życie nie było niczego takiego za co chciałbyś walczyć a nawet oddać życie to nie żyłeś”
